Sekret, który nie dawał Celii spokoju Celia coraz częściej czuła, że jej mąż, Adam, coś przed nią ukrywa. Nie chodziło o wielkie słowa ani dramatyczne sceny. Wszystko zaczęło się od bagażnika samochodu.
Za każdym razem, gdy próbowała go otworzyć, Adam reagował zaskakująco stanowczo. Powtarzał, że w środku jest brudno, że lepiej tam nie zaglądać i że nie ma tam nic, czym powinna się przejmować. Dla Celii brzmiało to coraz mniej przekonująco.
Na początku próbowała zignorować swoje podejrzenia. Codzienność była pełna obowiązków, rodzinnych spraw i zwykłego zmęczenia. Nie chciała szukać problemu