Stoisz w kuchni, promienie słońca padają na blat idealnie. Przed tobą stoi miska truskawek – jasnych, lśniących, wręcz idealnych. Płuczesz kilka, może wkładasz jedną do ust i przez chwilę wszystko wydaje się letnie.
Potem to widzisz. Filmik w sieci. Ktoś moczy truskawki w osolonej wodzie… i nagle – maleńkie białe robaczki zaczynają się wyrywać.
Tak. Ten moment pozostaje w pamięci. I tak naturalnie nasuwa się pytanie: czekaj… czy w moich truskawkach naprawdę są robaki?
A może, co ważniejsze, czy jadłem je przez cały ten czas? Porozmawiajmy o tym. Spokojnie.
Szczerze. Bez paniki.