Po co od rana psuć nastrój? — Leonid nie chciał słuchać tych przykrych rozmów.
— Normalnie! Ja z powodu tych przejściowych trudności już od roku nie mam urlopu! Zrezygnowałam z niego na rzecz pieniędzy.
I wszystko przez ciebie! Nie wydaje ci się, drogi mój, że to już za dużo? — Nic się nie stało, to tylko na zdrowie, kierownictwo bardziej będzie cenić.
Przecież awansowali cię za pilną pracę. Czy to źle? — zapytał cynicznie mąż.
— W takich warunkach wcale mnie to nie cieszy. I tak moja pensja idzie na nasze długi. — To dasz mi