nieźle zarabia? Mieszkać jest gdzie, zjeść też.
Najważniejsze – udowadniać mnie i rodzicom z zatroskaną miną, że praca jest poszukiwana. Mimo wszystko Leonid nie porzucił swoich nawyków. Nadal chodził na treningi do drogiego klubu sportowego.
Raz w miesiącu spotykał się z kolegami z instytutu gdzieś na neutralnym terenie, gdzie za wszystko trzeba płacić. Zaoszczędzoną na wkład sumę trzymaliśmy na swoich kontach w równych częściach. Jak bardzo bałam się tego, ale wkrótce z pieniędzy męża nie pozostało ani śladu.
[nextpage]
— Znowu wydałeś? Na co? — pytałam oburzona.
— Mamie dałem. Poprosiła mnie pożyczkę na