wszyscy doskonale wiedzieli, że nasze partie bywały wyjątkowo długie, a pionki czasem przez godzinę nie zmieniały miejsca na planszy.
Maks – czarny kot, który nie widział W tym domu mieszkał również czarny kot o imieniu Maks. Znaleziono go jako małe, przemoczone kocię pod ławką niedaleko targowiska. Był wychudzony, zmarznięty i przerażony.
Dopiero u weterynarza okazało się, że nie widzi. Lekarz powiedział wtedy ostrożnie: — Będzie potrzebował dużo cierpliwości. Taki kot może sobie radzić, ale jego życie nie będzie łatwe.
Nie znał jeszcze tej rodziny. Babcia Marty natychmiast owinęła kociaka starym wełnianym szalem.