wodą i gotuję do miękkości. Ważne, żeby jej nie rozgotować: fasola powinna być miękka, ale jednocześnie zachować kształt i nie rozpadać się.
Ciąg dalszy artykułu znajduje się na następnej stronieUgotowaną fasolę pozostawiam do ostygnięcia w tej samej wodzie, w której się gotowała – dzięki temu nie popęka i zachowa chrupkość. Po ostygnięciu płuczę ją zimną wodą i umieszczam w durszlaku, aby odsączyć nadmiar płynu. Do marynaty dodaję 60 g cukru i 40 g soli do 1,5 litra wody.
Doprowadzam do wrzenia, aż kryształki soli i cukru całkowicie się rozpuszczą. Następnie